Monthly Archives: Październik 2014

sacadą do przodu!

Zapraszamy już w najbliższy wtorek 4 listopada na nowy cykl zajęć tematycznych. Tym razem bierzemy się za sacady, sacadki i sacadziska, liniowe, obrotowe, do przodu i wspak! Dla wytrawnych, wytrwałych i … leniuszków!

Wtorek 21.05 Narbutta 14, sala Teatralna

Cykl czterech 1,5  godzinnych spotkań kosztuje 120 zł od osoby

Zapisy mailem: caminito@o2.pl

2 listopada

NIe będzie milongi comme il faut 2 listopada! Serdecznie zapraszamy za tydzień!

Do zobaczenia na Potockiej!

dzik!!!

Dziczek jak się patrzy w najbliższą środę, czyli 29 października! Przybywajcie o 20 na Belwederska 44 A

DoO zobaczenia

K J M

DJ Wilk w comme il faut

O SŁYNNYM RODZIE WILKÓW

Wśród licznych, zapomnianych, choć jakże pięknych tradycji naszego kraju, tak upojnie maciejką, chmielem i wiechetkami słomy pachnącego, na szczególną uwagę i przypomnienie zasługują fascynujące dzieje „Wilków”.

O istnieniu tego pradawnego rodu grajków i wędrownych muzykantów wiemy bardzo niewiele. Pamięć o nich zachowała się tylko w aluzjach rozproszonych po całym naszym piśmiennictwie, przede wszystkim zaś w przysłowiach i samym języku. Już sama nazwa budzi wątpliwości i zażarte dysputy wśród etymologów.

Wybitny komparatysta Samuel Bogusław Linde, opierając się na słynnej „Kronice Czeskiej” (Václav Hájek, 1541), utrzymywał, że interesujący nas ród wywodził się ze Słowian Połabskich lub Łużyckich. Linde dzieli z Hajkiem nie tylko przekonanie o pochodzeniu Wilków, ale też przejmuje od niego osobliwą niechęć do przedmiotu swych studiów (Hajek wyrażał się o Wilkach, oględnie mówiąc, niepochlebnie, określenie „smrdlavé zkurvysyny a dybídzbány”, należy w jego dziele do najłagodniejszych ‒ zapewne z powodu jakiegoś osobistego urazu czy zatargu).

Linde wysnuwa prostą tezę, że Wilkom nadano tę nazwę ze względu na przypisywane im pewne negatywne cechy, zazwyczaj kojarzone z przedstawicielami gatunku lupus canis.

A więc, po pierwsze, chciwość czy łapczywość. Zdaniem Lindego wilk „ze wszystkich zwierząt najchciwszy mięsa”. Na kolejne negatywne cechy czy przywary Linde znajduje przykłady pośród najszacowniejszej literatury: Niechęć do pracy zarobkowej: „Trudno wilkami orać” (Stryjkowski) Pijaństwo: „Wilk nosi, a potym go też poniosą” (Rej) Niedostatek smaku muzycznego, przesada i brak umiaru w prowadzeniu kantyleny: „Wilk z wilki wyje” (Koszycki, Księgi Lorychiusza). Chutliwość niespożyta: „Każdy wilk, kędy może, biedną owcę tłoczy” (Paszkowski, Dzieje Tureckie); „Nie żąda-ć owca od wilka ratunku” (Bratkowski, Świat po części przejrzany); „Wstydajźe się niezbedny wilkołaku swego tak jurnego kłamstwa (Lithos, albo kamień z procy prawdy)

Na poparcie tej ostatniej tezy, Linde przytacza też legendę o „żelaznym wilku”, z przekąsem stwierdzając, że opowieści o erotycznej biegłości i seksualnych predyspozycjach Wilków były najpewniej rozpowszechnione przez samych muzykantów, aby zaimponować białogłowom i sympatię ich zaskarbić: „Wszystko to za marę, jakby mu kto o żelaznym wilku bajał” (Potocki, Argenida) .

Wielki komparatysta przypomina z przekąsem, że „wilkiem” nazywano też paskudną chorobę końską („Te krzczycze wilkiem zowią, które bywają od kolan aż do kopyta”, Hippika, nauka o koniach), wreszcie, z gorliwością godną chyba lepszej sprawy, obficie przytacza inne niepochlebne dla Wilków wyciągi z literatury: „Wilk, qua symbolum aviditatis, crudelitatis, de hominibus, et de malo spiritu usurpatur” (Jowialitates Wacława Potockiego), co Linde tłumaczy zwięźle acz soczyście: „Wilk to sukinsyn i dziki odszczepieniec”. By pogrążyć nielubianą figurę Linda cytuje na koniec – z wyraźnym upodobaniem – szyderczy wierszyk:

Wilkołak dzieci nabawia trwogi,

Wiele i starych bab, że jest, mniema.

Ma on być ślepy, mieć wielkie rogi,

Ja to wiem tylko, że głowy nie ma (Teatr Polski)

Tezy Lindego gwałtownie zaatakował Aleksander Brückner, jego zdaniem autor „Słownika Języka Polskiego”: „kierował się niczym nieuzasadnionymi uprzedzeniami i wilkożerstwem, szkalował pomnikowe figury naszej ludowej kultury muzycznej i sam był skurwsyn”.

Brückner zażarcie bronił tezy wysuniętej w 1875 roku przez dziekana katedry slawistyki Uniwersytetu Berlińskiego, wielkiego prof. Jagicia, jakoby Wilkowie wywodzili się z Wenetów, najpewniej Słowian Alpejskich, synów malowniczej Styrii lub Karyntii. Ich niemieckojęzyczni sąsiedzi witali zawsze uzdolnionych muzyków radosnym: „Willkomm(en)!”, co zostało następnie skrócone (zabieg nazywany przez językoznawców procesem kontrakcji) na „wilkum”, „wilkom” itd.

Trzeba przyznać, że Brückner znalazł mocny argument na poparcie tej tezy. W słynnej dysertacji „O pochodzeniu Wilków alpejskich” zwrócił uwagę, że „wilkiem”, nazywano puchar (nieraz znaczących rozmiarów, bo aż garncowy) wręczany gościowi na powitanie; „stąd ‒ jak pisał Brückner ‒ w dawnych wierszach <<gościa niebywałego wilkiem częstują>>”. Jak wiemy, w alpejskiej tradycji malarskiej muzycy często bywali przedstawiani w stanie mniej lub bardziej zaawansowanego upojenia (por E. Panofsky, Drunken „Wolfs”, an Iconologycal symbol in baroque carinthian paintings). Łatwo nam sobie wyobrazić dumnego artystę odpoczywającego pod trudach koncertu, między lutnią a pucharem, na miękkim posłaniu z mchu pod rozłożystym alpejskim więzożołdem…

Z naszej strony dodamy, że ostatnio reminiscencje tego motywu pojawiły się w balladzie kameralnego zespołu Nagły Atak Spawacza: „Pijane Wilki”. Niech inteligentny czytelnik wyrobi sobie własne zdanie. My zaś zapraszamy w najbliższą niedzielę na spotkanie z godnym potomkiem naszych ‒ alpejskich czy nie ‒ Wilków: z wielkim DJ Wilkiem. Przyjdź i przekonaj się sam, czy wilk jest taki straszny jak go Linde maluje, czy tak wzniosły i piękny, jak to sobie Brückner wyśpiewał.

Organizatorzy proszą o niekarmienie DJ Wilka zieleniną, czego ów nie lubi. Garncowymi pucharami częstować można.

Klub Cocodeoro Potocka 14

17:00-18:00 Praktyka

18:00-21:30 Milonga

Wstęp:

Praktyka 10 zł

Milonga 15 zł (do 19:00 – 10 zł) z kartą caminito – 5 Zapraszamy!

Uwaga Uwaga!!! 2 listopada nie ma milongi! Chwytajcie Wilka za łapy i w dwójnasób ruszajcie w tany!

Warsztaty w Toruniu 6 – 7 grudnia!

Zapraszamy serdecznie do Torunia!

Oto plan naszych spotkań:
Sobota 6 grudnia

10.00 – 12.00 SIEDEM FILARÓW TANGA, czyli jak sobie ułatwić tangowy rozwój – lekcja open level – nie tylko dla początkujących

12 – 13:30 Tango salon I
13:45 – 15:15 Tango salon II

2 zajęcia poświęcone jakości ,możliwościom i przyjemnościom związanym z objęciem. Jak i kiedy zmieniać objęcie? Jak wykorzystywać zmiany w objęciu do tworzenia kontrastów dynamicznych? Zmiany objęcia w obrotach z sacadami. Poziom średniozaawansowany.

Niedziela 7 grudnia

12 – 13:30 Milonga I
13:45 – 15:15 MIlonga II

Milonga jest prosta. Podstawowe rytmy i dekoracyjne figury. Poziom open.

Ceny:
Pakiet 5 zajęć 180 zł
Lekcja „Siedem filarów tanga”: 30 zł
Pozostałe – 40 zł/1.5h
SERWIS KAWOWY – 8 zł/os dziennie – kawa, herbata bez ograniczeń, ale konieczne jest wcześniejsze zgłoszenie.

Zapisy mailem bądź telefonicznie: piotr.iwanicki@gmail.com, 609696060
Studio TAńca Sportowego FAn

ul. Bartosza Głowackiego 2

22 października ruszamy z DZiKiem!

Środowe tango w DZiKu!

Począwszy od 22 października zapraszamy co tydzień na praktyko–milongi wszystkich tych, którzy chcą dopiero poznać argentyńskie tango oraz tych, którzy już zaczęli przygodę z tym niesamowitym tańcem. Praktyko-milonga dla niezaawansowanych to miejsce w sam raz dla osób, które chciałyby potańczyć i poćwiczyć w swobodnej, miłej atmosferze, oswajając się z milongowymi zwyczajami pod czułym okiem nauczycieli. Zajmujemy się również debiutantami, czyli tymi, którzy „jeszcze nie” i „jeszcze nigdy”. Przez cały czas jesteśmy do Waszej dyspozycji.

Start g. 20, kończymy o 22.30.

Wstęp: 10 zł

Kasia Chmielewska i Mateusz Kwaterko, założyciele szkoły tanga „caminitowww.caminito.pl, tańczą razem od 10 lat. Uczyli się u najlepszych instruktorów w Polsce, w Europie i w Argentynie. Sześciokrotnie wyjeżdżali na intensywne, półtoramiesięczne, treningi do Buenos Aires, gdzie uczestniczyli w warsztatach i lekcjach grupowych oraz prywatnych u najwybitniejszych mistrzów tanga. Justyna Grzegorczyk, młoda, niezwykle utalentowana tancerka, będzie im pomagać w prowadzeniu środowej praktyko-milongi

Dom Zabawy i Kultury, Belwederska 44 A, napraeciwko Ambasady Rosyjskiej

DagKa Polaca commeil faut!

Tydzień temu było już zagranicznie, a teraz będzie jeszcze egzotycznie! Za sterami comme il faut obieżyświat co się zowie! Musicalisadora milong całego świata, pogromczyni transylwańskich wampirów, które tańczą, jak im zagra, mroczna reina del compas! Canta como… Nelson Pino albo inny nasz Wielki Rodak Goyeneche! Tego stracić nie możecie!

Klub Cocodeoro Potocka 14
17:00-18:00 Praktyka
18:00-21:30 Milonga
Wstęp:
Praktyka 10 zł
Milonga 15 zł (do 19:00 – 10 zł)
z kartą caminito – 5
Zapraszamy!

Pokaz Asi i Szymona; DJ Misha!

„Akt niebywałej agresji!”; „Brutalne pogwałcenie międzynarodowych konwencji!”;  „Pokaz Szymona i Asi w Coco!”; „Bezwstydna napaść!”; „Haniebny spektakl nagiej przemocy!”, „Dj Misza w Comme il Faut!”… Alarmujące nagłówki największych  gazet nie pozostawiają wątpliwości: cały świat  lituje się nad naszym opłakanym położeniem, jednogłośnie protestuje przeciw wyrządzonej nam krzywdzie, piętnując siłowe argumenty,  wobec których okazaliśmy się całkowicie bezbronni. Kraków, miasto, z którym od lat ‒ mimo oczywistej złej woli  jego mieszkańców‒ usiłowaliśmy sobie ułożyć przyjazne, a w każdym razie neutralne i pokojowe stosunki, ugodził nas zdradziecko prosto w serce (a może nawet wprost przeciwnie i niżej).  Nie było to z pewnością spontaniczne posunięcie, tę niegodziwość musiano planować  w krużgankach Wawelu już od dawien dawna! W końcu potrzeba długich lat, by wytrenować te doborowe oddziały, te wunderkomanda, te wonderteamy, które stanęły niespodziewanie u rogatek naszej miłującej spokój i proste życie stolicy!

Asia i Szymon, para doborowych tancerzy, wprawiła się  już w bojach, dewastując między innymi ‒ i wielokrotnie ‒ Katowice. Dj Misza od lat skazuje na tułacze bezrobocie mniej uzdolnionych kolegów po fachu. Dziś ten kataklizm zwalił się na syreni gród. Nasze „niestrudzone” zaciężne oddziały, pierzchły z miasta na pierwszą wieść  o zbliżającej się nawałnicy. Ostatnia nadzieja w zwykłych tancerzach! Apelujemy, byście stanęli jak jeden mąż na żoliborskich barykadach i na szańcu ostatnim w Coco dali odpór agresorom, którzy zamierzają nas pohańbić, wyzuć z honoru, na wieczne pośmiewisko skazać i zmusić do żałosnej kapitulacji. Ponieważ  jedyne, co nam zostało ‒ to godność, przyjdźmy oklaskać ich niebywały talent, aby okazać im naszą moralną wyższość.

Klub Cocodeoro Potocka 14

17:00-18:00 Praktyka

18:00-21:30 Milonga

Wstęp:
Praktyka 10 zł

Milonga 15 zł (do 19:00 – 10 zł)

z kartą caminito – 5

Zapraszamy!

uwaga 5 października

W najbliższą niedzielę milongi Comme Il Faut nie będzie – tak, też nam krwawią serca, ale sala wynajęta na koncert. Za to wracamy z wielką pompą i 12 października szykujcie się na atrakcje i pokazy!!!! Dozoba!

K&M