DJ JARek

Raz swawolny Żak Jareczek,

Pokrzepiony ostrym leczem,
rzekł: upichcę pieprzną tandę!
Wpierw obejrzę „Kung Fu Pandę”,
by się w nastrój wbić bojowy –
dziarski, męski, przebojowy!
Tanda moja ostra, mściwa
wszystkim szczęki pourywa!
Inni didżeje serwują
Ciepłe kluchy, ryż z szczeżują,
Botwinkę i mdławe musli…
Ja wam dam stek a la Bruce Lee!

Zasiadł przed telewizorem
Z miną marsową, w kimonie,
Wymachiwać jął pilotem
Jak huragan liściem złotem.

Los jak to los płata figle
Niegodziwe i perfidne…
Szast i prast, w ramówce zmiana:
Zamiast „Pandy” czy „Yip Mana”
Same filmy o miłości
Przesłodzone do nudności;
Cały dzień aż do wieczora
Wyziera z telewizora
Rewia starszawych amantów
Rysiów Gere’ów i Hugh Grantów.

W róg bojowy niezbyt dobrze
Duje „Four weddings i pogrzeb”;
Jak bojowy znaleźć sens
W “Pretty women”, w „Shall we Dance”?

Tak więc, moje miłe dziatki,
Miast wyglądać krwawej jatki,
Tand spod znaku bitnej Pandy
(takiej Jarek pragnął tandy)
W najbliższą niedzielę w coco
Róż, pomadka i rokoko!

 

16:30-17:30 Praktyka
17:30-20:45 Milonga
Wstęp:
Praktyka 10 zł
Milonga 15 zł (do 18:30 – 10 zł) z kartą caminito – 5